Kabaretowe Mistrzostwa Świata
kwietnia 27, 2010 I Występy.
Około 6.00 nad ranem wróciliśmy do Wrocławia z Warszawy. 7 godzin w pociągu w jedną stronę, 7 godzin w drugą. Razem 14. Co za poświęcenie, rzekłby ktoś, kto zauważa poświęcenie. Ale nie martwcie się. My lubimy się poświęcać.
W Warszawie mieliśmy okazję pokazać 30-minutowy program “O tym i o tamtym”. Pewnych numerów nie zdołaliśmy zagrać, ponieważ jeszcze pokutujemy po niebywałym Flying Mole Festival. Ale nam to nie przeszkodziło, a tym bardziej publiczności, bo zadecydowała, że powinniśmy wygrać. Jak postanowiła, tak zrobiła. I wyjechaliśmy z Warszawy o 23.10 z tarczą.
Teraz pozostaje nam czekać na 11 czerwca, kiedy to wystąpimy podczas finału Kabaretowych Mistrzostw Świata.
Więc czekamy.:)
Kabaret Chyba
PS.
Jak myślicie, ten gostek z loga wyżej ziewa czy krzyczy?