Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś…
maja 11, 2010 I Występy.
Od poniedziałku jesteśmy w Krakowie. Zagraliśmy na Juwenaliach Uniwersytetu Pedagogicznego, który powitał nas staropolskimi daniami i napojami. Okazuje się, że Juwenalia można obchodzić w gronie kilkudziesięciu osób. To dobrze świadczy o studentach. Tak przy okazji, my też jesteśmy studentami.
Z Krakowa najprawdopodobniej wyjedziemy w poniedziałek albo wtorek, ale na pewno nie wcześniej. Tak, zrobiliśmy sobie przedwczesne wakacje. Tyle że w Krakowie.
I tak, Guma chce zaliczyć dzisiejszy koncert T.Love, Sylwek chce zobaczyć “piłkarza albo jakiegoś aktora”, Mietek zamierza odwiedzić jakąś spelunę (szuka już dwa dni i nic nie może znaleźć; wniosek: Kraków jest porządny?), a Seweryn planuje pobujać się po muzeum Czartoryskich i, jak się uda, to również po Muzeum Narodowym, polansować się w trakcie Nocy Muzeów oraz agitować za Wagnerem na Festiwalu Twórczości Mendelssona.
Sewerynowi życzymy powodzenia, a reszcie dobrej zabawy.
Kabaret Chyba
Grzech Says:
Ze spelunek krakowskich dobre jest np. cafe philo na skraju św. Tomasza od strony plant zwłaszcza porą późną. Parę innych też się znajdzie, więc wnioski jednak fałszywe.
P.S. Widziałem Wasz występ w Bakałarzu. Dawno nie doświadczyłem tak dobrej rozrywki przy kabarecie. Dzięki!
maja 11, 2010, 9:09 po południu