Nareszcie dorwaliśmy się do komputera, aby napisać coś o Małym Ryjku, w którym mieliśmy ogromną przyjemność wystąpić, i VII Poligonie kabaretowym, gdzie również występowaliśmy.
Na Małym Ryjku wystąpiliśmy z Kabaretem Dabz pod wspólnym szyldem “Chyba”. Spotykaliśmy się, pisaliśmy, ćwiczyliśmy, w końcu wystąpiliśmy i stwierdziliśmy, że dalej byśmy powspółpracowali. Będzie to niezależny (od Kabaretów Chyba i Dabz) byt artystyczny, którego założenia programowe i idee są w fazie konstrukcji i tworzenia. Kiedy będą, wtedy będą i cieszyć się z nich będziemy. A jak na razie cieszymy się z synergii.
Ach! I nasza ukochana wrocławska impreza kabaretowa. Odbyła się w poprzednią środę. Przy jej okazji zaskoczyła nas ponownie wrocławska publiczność, która na “VII Poligon kabaretowy” (pierwszy w drugim sezonie) zjawiła się w liczbie 120 osób. Znając statystyki z rozpoczęcia poprzedniego sezonu (na I Poligonie pojawiło się ok. 60 osób, na II - 80, na III - 100, na IV, V i VI - 130), kolejne edycje zapowiadają się równie ciekawie pod względem frekwencji. Cieszymy się, że zaczyna się krystalizować “poligonowa publiczność” (lub po prostu “Włodkowiczanie”).
Na rzeczonym Poligonie w części premierowej wystąpiliśmy ze skeczami z Małego Ryjka (z Dabzami oczywiście), a oprócz nas wystąpiły jeszcze kabarety Dabz i OTOoni. Miał wystąpić też inny kabaret, ale w końcu nie wystąpił. Niemniej zabawa była przednia. Toteż za sprawą Kabaretu Czesuaf z Poznania, który to spełniał rolę gwiazdy wieczoru. Swoją rolę odegrali w 100%. Dziękujemy Wam, Czesie, za świetny koncert z przesłaniem!
Już wiemy, kiedy będzie kolejny Poligon. 17 listopada. Więcej informacji na pewno znaleźć można w kalendarium.
Do zobaczenia!
Kabaret Chyba
PS.
Znaleźliśmy linka w internecie do relacji z lekką domieszką komentarza i małą szczyptą zdjęć i postanowiliśmy się nim z Wami podzielić.