Skład

Jesteśmy z Piotrkowa Trybunalskiego, Świdnicy i Świebodzic, ale na co dzień mieszkamy i studiujemy we Wrocławiu.

Sylwia (małe)Sylwia Styczeń

… czyli Sylwek – cicha, spokojna i nie wadzi nikomu. Do czasu, aż pojawi się na scenie. Jednym krzykiem potrafi ustawić do pionu rozpasanych członków zespołów i tym samym przypomnieć, skąd wziął się jej męski pseudonim. W dodatku Sylwek nie posiada poczucia humoru, czyli idealna do kabaretu. Najlepsze, wg wszystkich członków zespołu, co posiada kabaret Chyba.

Piotrek (małe)Piotr Gumulec

… czyli Guma - najbardziej groźny i nieobliczalny członek zespołu. Niebezpieczny nie tylko na scenie. Członkowie kabaretu szczerze odradzają przebywania z nim w jednym pomieszczeniu czy, co gorsze, na stadionie, kiedy w jakąkolwiek piłkę gra polska reprezentacja. A już surowo zabraniają poruszać przy nim jakiekolwiek wątki z najnowszej historii Polski. Bo albo zacznie je rozpamiętywać, albo wyśpiewa wszystkie znane mu żołnierskie pieśni. Niestety zna ich bardzo dużo.

Maciek (małe)Maciej Gliński

… czyli Mietek – człowiek o jednej twarzy. Ale za to jakiej! Przez nią zazdrośnie podejrzewany przez pozostałych członków zespołu o bliskie pokrewieństwo z Loiusem de Funes. Główny rekwizytor. Pozostali członkowie zespołu, nie przypuszczali, jak dużo rzeczy może powstać z tektury. Oprócz jednej twarzy posiada także dwa imiona - Mietek i Maciek. To wpisane w dowodzie pamięta tylko najbliższa rodzina.

Seweryn (małe)Seweryn Domagała

… czyli … - brak pseudonimu jest jego największą wadą. I, jak dodają członkowie kabaretu, nie jedyną. Jest despotą, tyranem, dyktatorem itp., itd. Pseudonim „Mały Hitler” nie przyjął się, ze względu na warunki fizyczne. O ile z podobieństwem do Hitlera jakoś sobie poradził, o tyle z przymiotnikiem „mały” nie miał szans.

* * *

Występowali z nami

Kuba (male)Jakub Kwarciński

… czyli Kuba - był w kabarecie przez kilka miesięcy. Ogromny zwolennik jedzenia o każdej porze dnia i nocy. Zapalony kabareciarz, zapalony aktor, zapalony fan fantastyki, który bardzo często zabierał ze sobą na występy wiaderko. Wagą dorównywał Hitlerowi. Znaczy się - Sewerynowi. Przez to zyskał kompana do nocnych wypadów w celach konsumpcyjnych.